|

Czekamy na słońce, czyli jak otwierają się lokale

Czekamy na słońce, czyli jak otwierają się lokale
BarStudio, fot. Magda Ponagajbo

Dwa metry od siebie, ale możemy już jeść i pić w naszych ulubionych knajpach.

Nie wszystkie restauracje, kawiarnie i bary zdecydowały się otworzyć. Bo obostrzeń jest sporo. Które z naszych ulubionych działają i w jakich godzinach? Sprawdźcie. Możecie też wciąż zamawiać dania do domu, zajrzyjcie na Wspieramgastro.warszawa.pl.

Zapytaliśmy właścicieli kawiarni i restauracji o ich refleksje po tych dwóch bardzo ciężkich miesiącach.

Alewino, ul. Mokotowska 48, pon.-sob. 12-23, informacje i rezerwacje: rezerwacje@alewino.pl, tel. 22 638 38 30
TOMASZ CZUDOWSKI, gospodarz Alewino: Poturbowani ostatnimi tygodniami, ale bogatsi w doświadczenia, wracamy całą załogą pełni obaw, ale też jak zawsze patrzymy optymistycznie w przyszłość. Powrót nie będzie łatwy i raczej powolny, co obserwujemy już teraz po pierwszych dniach działalności. Na pewno brakuje nam ogromnej części zagranicznych gości, których z oczywistych powodów nie ma w Warszawie. Nadal kontynuujemy opcję wynosów i dowozów w ramach akcji Wspieramgastro.warszawa.pl. Jesteśmy wdzięczni naszym gościom, że nie zapomnieli o nas i tak licznie wracają stęsknieni za naszą atmosferą, kuchnią i serwisem. Emocje są takie jakbyśmy otwierali na nowo!

BarStudio, fot. Magda Ponagajbo

BarStudio, Pałac Kultury i Nauki, tradycyjnie od godz. 9, w niedziele od 10.30

Beirut i Kraken, ul. Poznańska 12, codziennie od godz. 12

Bez Gwiazdek, ul. Wiślana 8, wt.-sob. 16-23

Bibenda, ul. Nowogrodzka 10, wt.-czw. 16-24, pt.-niedz. 12-24

Big Book Café – ul. Dąbrowskiego 81, pon.-pt. 10-18, pomieści się 25 osób

Charlotte, pl. Zbawiciela, pl. Grzybowski, pl. Trzech Krzyży, pon.-czw. w godz. 7 -24, pt-sob.. 8-1, niedz. 8-22.
JUSTYNA KOSMALA, gospodyni Charlotte: Ostatnie dwa miesiące łatwe nie były. Nigdy nie zamknęliśmy naszych lokali ale działaliśmy tylko w trybie sprzedaży na wynos i na dowóz. Nasi goście chętnie tę formę zaakceptowali i zamawiali śniadania do domu, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Ten rodzaj sprzedaży utrzymamy, bo dobrze się sprawdził i widzimy, że wielu osobom to odpowiada. Oczywiście cieszymy się, że najgorszy czas minął. Ludzie wracają, a my robimy wszystko, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Bo jednak nie mam wątpliwości, że nic nie zastąpi spotkania w gronie przyjaciół przy stoliku w Charlotte.

Justyna Kosmala, gospodyni Charlotte, fot. Aga Bilska
Cieszymy się, że najgorszy czas minął. Ludzie wracają, a my robimy wszystko, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Bo jednak nie mam wątpliwości, że nic nie zastąpi spotkania w gronie przyjaciół przy stoliku w Charlotte.

Cophi, ul. Hoża 58/60, pon.-pt. 7.30-20, sob.-niedz. 9-19

Dyletanci, ul. Rozbrat 44a, pon.-sob. w godz. 12-22
MACIEJ SONDIJ, gospodarz Dyletantów: Goście nie mogą się doczekać otwarcia i ruszyli do swoich ulubionych miejsc. Ale nie oczekuję powrotu do stanu z lutego. Myślę, że prędko nie wróci wszystko do normy. Wielkie, fajne miejsca padają nie tylko w Polsce. Również producenci wina mają problemy – wstrzymane zamówienia i odbiory, setki biznesów bankrutuje. Refleksja jest taka, że tarcza nie istnieje. Przetrwają tylko ci, którzy albo mają lokal od miasta, albo dogadają się z właścicielem. Oraz ci, którzy nie działali dla masowego odbiorcy i na niskiej marży. Sytuacja jest przygnębiająca, bo Polska gastronomia rozwijała się bardzo dynamicznie i nagle został zaciągnięty ręczny hamulec.

Fawory, ul. Mickiewicza 21, pon.-pt. 11-19, sob.-niedz. 10-19

Forty, ul. Racławicka 99 (Fort Mokotów), wt-niedz 12-22; rezerwacje@restauracjaforty.pl tel. 739 033 055

Havana, ul. Słowackiego 16/18, codziennie od godz. 10, dużo miejsca na tarasie

Kuchnia Konfliktu, ul. Wilcza 60, wt.-niedz. 12-17

Kulturalna, Pałac Kultury i Nauki, codziennie od godz. 12
AGNIESZKA ŁABUSZEWSKA, gospodyni Kulturalnej: Otworzyliśmy z entuzjazmem, choć w wersji minimum, z minimalną obsługą. Narazie jest pustawo i cicho, choć przychodzą ci, którzy chcą nas wesprzeć. Czekamy na słońce w ogródku i kolejne etapy otwierania się. Nadal jest bardzo ciężko. Samo otwarcie drzwi to jeszcze za mało.

Między Nami, ul. Bracka 20, pon.-sob. 9-23, niedz. 14-22

Nancy Lee, ul. Górskiego 9, codz. 10-16

Przegryź, ul. Mokotowska 52, pon.-pt. 10-20, sob. 12-20, niedz. 12-18

Qchnia Artystyczna, Zamek Ujazdowski, niedz.-śr. 12-22, czw.-sob. 12-23 

Raj w Niebie, pon.-pt. 11-20, sob.-niedz. 12-20

Regina, ul. Koszykowa 1, codz. 12-22, jest ogródek

Santorini, ul. Egipska 7, codz. 12-23

Secret Life, ul. Słowackiego 15/19, niedz.-czw. 10-19, pt.-sob. 10-20

Krzysiek Rzyman - gospodarz kawiarni STOR, fot. Aga Bilska
Działamy już od 5,5 roku i mamy nadzieję, że koronawirus to tylko krótki epizod.

Stor, ul. Tamka 33, ul. Bracka 18, pon., wt., czw., pt. 7.30-21.30, śr., sob., niedz. 8.30-21.30
KRZYSIEK RZYMAN, gospodarz Storu: Za nami bardzo trudne dwa miesiące. Kawiarnia na Brackiej była zamknięta. Przy Tamce obsługiwaliśmy gości tylko „na wynos”. Nasi stali bywalcy nie zawiedli. Wpadali po kawę, żartowali, wiele osób kupiło też vouchery, które można wykorzystać do końca roku. Działamy już od 5,5 roku i mamy nadzieję, że koronawirus to tylko krótki epizod. Nowe restrykcje sanitarne mocno ograniczyły liczbę miejsc w naszych kawiarniach. Szczęśliwie w ten weekend startujemy z przepięknym ogródkiem przy Brackiej. I czekamy na słońce!

Tel Aviv, fot. Magda Ponagajbo

Tel Aviv Urban Food, ul. Poznańska 11, al. Niepodległości 142a, ul. Mickiewicza 19, ul. Zwycięzców 21, od godz. 11
MALKA KAFKA, gospodyni Tel Avivu: My ponowne otwarcie traktujemy jako powolny rozruch. Wiemy, że tłumów nie będzie. Ludzie cały czas mają obawy. Oczywiście mamy ogródki, ale jest tam ograniczona liczba miejsc. Dlatego naszym głównym kanałem sprzedaży są ciągle zamówienia na wynos. Jeszcze przez następny miesiąc na pewno tak będzie. Teraz przygotowujemy się do otwarcia nowego miejsca w Elektrociepłowni Powiśle. To będzie powolny trening dla załogi. Tutaj też nie spodziewam się tłumu.

The Cool Cat TR, ul. Marszałkowska 8, codziennie w godz. 12-22
ZOSIA PAZIK, gospodyni The Cool Cat: Wspaniale było wrócić do przyjmowania gości na sali. W pierwszych dniach odwiedzili nas przyjaciele, stali klienci, również ci „z dowozów”, blogerzy, którzy nas wspierali online w czasie lockdownu. Fajnie było im podziękować osobiście, przywitać się. Nasi kelnerzy serio, dosłownie skaczą wokół pierwszych gości. Usłyszałam od Adama, szefa sali: „nie sądziłem, że można tak cieszyć się z powrotu do pracy”. Ogródek na Powiślu postawiliśmy dzień po tym jak premier dał zielone światło. Z kolei nasz ogród na Marszałkowskiej wspaniale się zazielenił, stoliki w zalecanej odległości, czekamy teraz na słońce! W ciągu dnia jeszcze jest spokojnie, ale wieczorami ludzie wpadają na wino i koktajle, widać że są spragnieni swojego towarzystwa. Oczywiście zostajemy przy dowozach, włożyliśmy w ich rozkręcenie dużo pracy i pewnie nigdy z nich nie zrezygnujemy. Zresztą nasza strona na Wspieramgastro jest dość nietypowa – polecam zajrzeć! Zrobiliśmy w czasie epidemii dużo rzeczy, na które w „normalnych” czasach nigdy nie było czasu: nasze własne produkty w słoikach, koszulki, vouchery, kończymy stronę internetową. Staramy się skupić na pozytywach, ale oczywiście finansowo jest ciężko. Dla nas, to niestety nie jest koniec walki o przetrwanie.

Wegeguru, ul. Marszałkowska 28, codz. 12-22

Wozownia, fot. Magda Ponagajbo

Wozownia, pl. Trzech Krzyży 16, codziennie w godz. 12-1
FILIP KATNER, gospodarz Wozowni: Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że otwarcie nastąpiło teraz, na wiosnę. W Wozowni mamy łatwiej bo mamy piękny i wielki ogród w zacisznym podwórku, choć w najściślejszym centrum Warszawy. Teraz jest tu pięknie, wszystko zaczyna kwitnąć, dbamy o zioła, kwiaty i owoce. Duża powierzchnia pozwala nam przyjąć 130 osób przy zachowaniu obowiązkowych odstępów. System dowozów spowodował, że wprowadziliśmy do menu kilka nowych pozycji, bardziej lunchowych, które zostają na stałe. Przetrwaliśmy ten czas głównie dzięki naszym stałym gościom,  którzy zamawiali jedzenie na wynos i na dowóz. I to kontynuujemy, choć najlepiej jest być z wami w Wozowni!

Vegan Ramen Shop, rezerwacje: Mokotów 536 045 821, Saska Kępa 534 732 584
MAJA ŚWIĘCICKA, gospodyni Vegan Ramen Shop: Te dwa miesiące były dla nas dość ciężkie, ekonomicznie i emocjonalnie. Przed pandemią byliśmy w bardzo dobrym miejscu, wszystko działało stabilnie i uzbieraliśmy dość oszczędności, żeby zainwestować w trzeci lokal. Gdy to wszystko się zaczęło mieliśmy już połowę roboty za sobą, a ponieważ wstępnie to miały być tylko dwa tygodnie – kontynuowaliśmy prace. Musieliśmy jednocześnie trochę wymyślić naszą ramenke od nowa. Stworzyć całą logistykę wynosów i dowozów. Błędem było korzystanie z zewnętrznej firmy dowozowej, ponieważ ich prowizje zabierały nam praktycznie cały zarobek. Na szczęście poszliśmy po rozum do głowy i stworzyliśmy własna flotę dostawców. Udało się przetrwać, chociaż stres odbił się mocno zarówno na nas, jak i na całej ekipce. Teraz, kiedy już możemy zaprosić gości, to (mimo obostrzeń i ograniczeń) czujemy się w końcu na miejscu. Trochę podobne uczucie do powrotu do szkoły po wakacjach. Tak – czeka nas więcej roboty (po raz pierwszy w historii mamy jednocześnie dowozy, wynosy i rezerwacje, to bardzo wymagające dla niewielkich powierzchnowo lokali), ale wspaniale jest zobaczyć znajome twarze i serwować gorący ramen na miejscu. Trzecią lokalizację szykujemy na połowę czerwca. Będziemy teraz także na Muranowie, przy ulicy Jana Pawła II 52/54, wśród sex shopów i kebsów. Nasze dowozy w związku z tym dosięgną w końcu na Żoliborz i Bielany. To będzie nasza najwieksza dotąd miejscówka! Duża kuchnia – więcej miejsca na eksperymenty, więc będziemy na pewno z tego korzystać i czasem ugotujemy coś nowego, będziemy robić gościom niespodzianki.

Żywa Kuchnia, ul. Racławicka 99/3, pon.-czw. 11-22, pt. 11-16, sob. 12-22, niedz. 12-19

Wozownia, fot. Magda Ponagajbo
BarStudio, fot. Magda Ponagajbo
Secret Life, fot. Magda Ponagajbo
Secret Life, fot. Magda Ponagajbo
Zamieszanie, fot. Magda Ponagajbo
Charlotte, fot. Magda Ponagajbo
Wozownia, fot. Magda Ponagajbo
BarStudio, fot. Magda Ponagajbo