Search for content, post, videos

Krzysiek Rzyman o przewodniku “Coffee Spots Polska”

Krzysiek Rzyman - gospodarz kawiarni STOR

Dziennikarz, gospodarz kawiarni STOR na Tamce. Właśnie wydał przewodnik po kawiarniach, serwujących najlepszą kawę – „Coffee Spots Polska”. Z Agnieszką Bukowską i operatorem Vitalijem Gudkovem zjeździli całą Polskę, smakowali kawy, rozmawiali z baristami i właścicielami lokali, by wybrać ostatecznie 170 miejsc do przewodnika. Warszawa jest w nim najliczniej reprezentowana.

Może obalimy wreszcie mit, że w Warszawie pijemy wyłącznie latte na sojowym. Jaką kawę klienci STOR-u zamawiają najczęściej?
– Czarną kawę z szybkiego przelewu. Bo mogą podejść do baru i mają ją od razu. Nie jest też droga, 10 zł.

Jak taki kawowy laik, jak ja, wchodząc do kawiarni ma się zorientować, czy serwują w niej dobrą kawę?
– To jest trudne, bo jak sama nie masz wiedzy, to musisz zaufać słowom człowieka za barem. Dlatego zrobiliśmy ten przewodnik, żebyś wiedziała, gdzie iść.

Będę drążyć. Gdy widzę za barem człowieka z brodą, tatuażami, a obok niego “ostre koło”, to będzie dobrze?
– Żartujemy w książce, że kiedyś obowiązywał taki dress code, wyróżniający dobrych baristów. To już jest za nami.

O co zapytać człowieka za barem? Na pewno skąd pochodzi kawa, z jakiej palarni, kiedy została wypalona. Ziarna są kluczowe. Ale również cały proces. Jeśli masz ziarno, które pochodzi z małej plantacji, ma ono dobrą jakość; jeśli wiesz, jak ono trafia do Europy, do jakiej palarni i wreszcie potrafisz kawę dobrze zaparzyć, to jesteś w opisywanej przez nas lidze.

W przewodniku pokazujecie znane już i cenione przez kawoszy miejsca? Czy były też jakieś odkrycia?
– Zdecydowanie chcieliśmy odkryć też nowe miejsca. I z tych odkryć jesteśmy bardzo zadowoleni. Na przykład w Raciborzu, w świeżo otwartej kawiarni Migawka, poznaliśmy świetnego właściciela Wojtka Kamińskiego. Przez wiele lat mieszkał za granicą i po powrocie, w dawnym zakładzie fotograficznym swojego ojca otworzył kawiarnię, która wygląda jak wyjęta z Brooklynu.

Kryterium wyboru miejsc do przewodnika była wyłącznie kawa czy też na przykład wystrój wnętrz?
– Kawa. Uczciwie opisaliśmy wszystkie miejsca, które spełniają dwa warunki: jest w nich kawa przelewowa, a ziarna na półce to segment speciality, czyli najwyższa jakość.

Tak gruba książka to dowód na to, że na naszych oczach odbywa się kawowa rewolucja?
– Na pewno. I Polska nie pozostaje tu w tyle, a wręcz jest w europejskiej czołówce. Mamy tegoroczną mistrzynię świata baristów Agnieszkę Rojewską. Mamy wysyp małych palarni, które dbają o jakość. W każdym dużym mieście napijesz się dobrej kawy. W Niemczech, poza Berlinem, nie jest to takie oczywiste. W Poznaniu jest ponad dwadzieścia świetnych kawiarni, w Krakowie i Trójmieście kilkanaście.

Co różni je od sieciówek?
– Ci, którzy prowadzą małe, niezależne kawiarnie, serwujące kawę speciality, kierują się pasją, zajawką. A dla sieciówek to jest wyłącznie biznes.

Polecisz nam kilka takich mniej znanych kawiarni w Warszawie?
– To może zacznijmy od twoich rewirów. U Krawca i Żona Krawca – dwie kawiarnie prowadzone przez Przemka i Michała. Gdy zaczynali kilka lat temu wszyscy stukali się w głowę – przecież na kawę jeździ się z Grochowa do Centrum. A dziś są u chłopaków tłumy.

Zostając po prawej stronie Wisły – Hałas. Połączenie dobrej kawy i sklepu z winylami. I to wszystko na naprawdę niewielkiej przestrzeni.

W Śródmieściu otworzyła się w nowej lokalizacji kawiarnia Forum – znana z mrocznego lokalu w Klubie Komediowym przy pl. Zbawiciela. To jest mekka baristów, warto tam zajrzeć.

Relax na Wilczej to też świeżynka na kawowym szlaku stolicy. Za bardzo dobrze wyposażonym barem zawsze stoją tam świetni i uśmiechnięci bariści. Lubię tam wpadać.

A jeżeli wybierzesz się trochę dalej, a lubisz przecież robić wycieczki, to koniecznie Frykasy Rarytasy w Wesołej i Posiaduffka w Rembertowie.

Sprawdzę na pewno. A jaka była twoja droga do STOR-u?
– Pracowałem w Polskim Radiu i jakieś pięć lat temu zacząłem myśleć o własnym miejscu. Nie chciałem rzucać roboty dziennikarskiej, tylko spróbować czegoś nowego. Z Michałem Janicą postanowiliśmy otworzyć kawiarnię. Miejsce, w którym z kawy nie będzie się robiło czarnej magii, gdzie będzie można o niej porozmawiać, a nawet posłodzić czarną kawę. Wiem, że lubisz słodką.

Pomógł nam Mateusz Kubik, którego możesz spotkać co jakiś czas za barem w kawiarni Relax w Pasażu Wiecha. Przejęliśmy też część ekipy z kawiarni MiTo. Wtedy ta scena się tworzyła. Były już ikoniczne miejsca: Filtry, Ministerstwo Kawy, Relaks. Ale świadomość klientów dopiero się budowała. I tak znaleźliśmy się w kawie.

W ubiegłym roku założyłem mikrowydawnictwo Storming The City, które wydało “Varsavię” – pierwszy przewodnik po warszawskich kawiarniach. Naprzeciwko STOR-u otworzyliśmy sklep z roślinami – Roślinny STOR – bo byliśmy znani z tego, że mamy w kawiarni wiele roślin, które już przestały się tu mieścić. Rośniemy sobie na Tamce.

Jakie masz zawodowe marzenia?
– Na Tamce rozwijamy kawową zajawkę. Ruszamy właśnie z subskrypcją kawy Beans Guru. Dla ludzi, którzy lubią parzyć kawę w domu, czy w pracy, to będzie duża frajda.

A ja chcę wydawać kolejne książki i kręcić wideo, to mnie teraz bardzo zajmuje. Przy okazji przewodnika prowadziliśmy vloga z kawowych podróży i nakręciliśmy dokument o historii kawy speciality w Polsce, który pokazaliśmy na premierze. Mam też kanał na YouTube z rozmowami gospodarczymi, gdzie od października startuje z nową serią wywiadów. Wierzę w przyszłość takich niezależnych produkcji i jakościowego dziennikarstwa.

Marzy mi się w Warszawie kreatywna przestrzeń na wzór nowojorskiego 368. Będzie co robić.

rozmawiała: Agnieszka Kowalska
zdjęcia: Aga Bilska

Przewodnik “Coffee Spots Polska” można kupić tutaj…

Krzysiek Rzyman - gospodarz kawiarni STOR
Krzysiek Rzyman - gospodarz kawiarni STOR
Przewodnik COFEE SPOTS POLSKA
STOR
STOR
STOR
Krzysiek Rzyman - gospodarz kawiarni STOR

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

  • [ulp id=’h2x9Yh1d45Vprwn7′]