Search for content, post, videos

Ewa Solarz robi najlepsze wystawy dla dzieci [ROZMOWA]

Dzieciaki uwielbiają to, co robi. My zresztą też. Pisze książki dla dzieci, tj. „D.E.S.I.G.N.” (Dwie Siostry) czy „Ilustrowany elementarz polskiego dizajnu” (Wytwórnia). Tworzy wystawy dla maluchów – o ilustracji, sztuce i wzornictwie – które potem podróżują po świecie. Właśnie otworzyła wraz z Robertem Czajką i studiem projektowym Kosmos Project wystawę w Zachęcie „Wszystko widzę jako sztukę”. Towarzyszy jej książka o tym samym tytule, wydana przez Wytwórnię. Robi to, co powinna robić szkoła – wyrabia w dzieciach estetyczną wrażliwość.

Jak to było z twoimi dziećmi? Jesteś historyczką sztuki z wykształcenia. Pewnie od małego ciągałaś je do muzeów?
– To wyszło naturalnie. Ja w liceum chodziłam do Zachęty na zajęcia z historii sztuki. A moje dzieci od małego bywały tu na warsztatach.

Jak tu trafiłaś?
– Byłam dobrą uczennicą w podstawówce, ale w liceum nagle zaczęłam dostawać dwóje. Pomyślałam, że dobrze byłoby mieć coś swojego, co podreperuje moją pozycję we własnych oczach. Nie byłam już szkolną prymuską, ale byłam tą od sztuki. W trzeciej klasie miałam już indeks na studia, nie musiałam się uczyć. Biuro Wystaw Artystycznych w tym czasie organizowało ogólnopolskie turnieje wiedzy o sztuce. Zdobyłam jako jedna z najmłodszych wyróżnienie w konkursie o polskiej sztuce po II wojnie światowej. To było coś, wszystko dzięki zajęciom w Zachęcie.

A twoje dzieciaki?
– Przychodziły tu co weekend. Najpierw oglądały wystawy, a potem były warsztaty, wynikające z tego, co się zobaczyło.

Poddawały się temu z chęcią?
– Bardzo je lubiły. Jak to wspominamy, to najlepiej pamiętają, że zawsze po warsztatach jedli batony w malutkiej kawiarence z lustrami (już jej niestety nie ma). Dla mnie było ważne, żeby czuły się tu swobodnie. Dziś wchodzą do każdego muzeum na świecie, jak do siebie. Wiedzą, jak się zachować, nie czują się skrępowane.

Jakim odbiorcą są dzieci?
– Bardzo wymagającym. Najgorsza recenzja? Gdy dziecko mówi, że się nudzi. A mówią to wprost.

Jak wybierałaś artystów do książki i wystawy?
– Trudna selekcja, miałam sporo nazwisk na liście rezerwowych. Myślałam pod kątem wystawy, co zadziała nie tylko jako dzieło sztuki, ale też może mieć rozwinięcie jako atrakcyjna aktywność dla dzieci.

Krasiński, Opałka, Winiarski – od razu wiedziałam, że tych klasyków chcę mieć. Oni pierwsi przyszli mi do głowy.

Bardzo zależało mi też na Julicie Wójcik. Chciałam pokazać kontrowersje, jakie towarzyszą sztuce współczesnej, jej „Obieranie ziemniaków”, jej „Tęczę”, które wywołały tyle dyskusji i skrajnych reakcji. Nie ukrywam tego przed dziećmi, nie pokazuję tylko ładnych obrazków. Chcę, żeby czuły, że dzieła sztuki dotykają ważnych kwestii społecznych.

Haftowane hasła Moniki Drożyńskiej bardzo podobają się mojej córce Mariance. Cały czas powtarza „Bóg, Honor, Tesco”.

Pośrodku wystawy wydzieliliście specjalną przestrzeń. Co to takiego?
– Nazywamy ją świątynią. Bo wiszą w niej prawdziwe, cenne dzieła sztuki. Tam dzieci uczą się, jak zachowywać się w muzeum, że nie wolno dzieł dotykać, bo są niepowtarzalne, ale można oglądać, myśleć i zadawać pytania.

Ziemniaki Julity Wójcik, które zamieniliście w poduchy, są hitem.
– O tak, dzieci rzucają się nimi, dają w nie nura. Niebieska taśma Edwarda Krasińskiego też wzbudza w nich dużą kreatywność – robią z niej napisy, przyklejają na ubraniach, a ja byłam pewna, że będą same niebieskie linie na różnych wysokościach.

Książkę dedykujesz Hani Wróblewskiej – dyrektorce Zachęty i pani Basi Dąbrowskiej. Kim jest pani Basia?
– To jest właśnie szefowa działu edukacji Zachęty, która organizowała zajęcia z teorii sztuki, na które chodziłam w liceum. Zabierała nas do pracowni artystów, na plenery, na których poznałam Hanię Wróblewską obecną dyrektorkę Zachęty, a wówczas młodziutką historyczkę sztuki zaraz po studiach. Uwielbiałam i nadal uwielbiam panią Basię. To była taka moja druga mama, aż moja własna bywała o nią zazdrosna.

rozmawiała: Agnieszka Kowalska
foto: Aga Bilska 

Ewa Solarz
Ewa Solarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

  • [ulp id=’h2x9Yh1d45Vprwn7′]