Search for content, post, videos

Michał Brzozowski

Didżej, gospodarz lokalu Na Lato (www.na-lato.com)

Warszawa jest teraz…

Dynamicznym, interesującym miastem. Łączącym wielkomiejskość z niestety coraz bardziej zanikającą alternatywą. Rozwija się patchworkowo, oferując sporo możliwości.

Jednocześnie jest dość drogie, jak na możliwości lokalnej społeczności. Polaryzuje pomiędzy bogatą giełdą, polskim fashion, hiphopem i disco polo. Do miana metropolii zdecydowanie brakuje atmosfery multikulti, mniejszości narodowych i ich wkładu w uliczną kulturę.

Twoje ulubione miejsce w mieście?

Park Rydza Śmigłego – duży i tak bardzo zróżnicowany. Przechodzę nim codziennie. Daje mi chwile oddechu, inspiruje, ma swoje nastroje. Od tajemniczego, lekko zaniedbanego odcinka przy Górnośląskiej, przez eleganckie i stylowe schody Frascati, kwiecistą alejkę przy Na Lato, po kładkę przy giełdzie nad Książęcą. Ma też siłownię pod gołym niebem, wiele zapomnianych zakamarków, urwiste alejki do rowerowego downhillu i park deskorolkowy Jutrzenka. Urban Jungle.

Gdzie przyjezdnych wysłałabyś na dobra imprezę?

Brak w tej chwili w Warszawie bastionu kultury niezależnej, którym kiedyś było chociażby 1500m2 czy Powiększenie. Dla chcących tańczyć Na Lato jest zawsze super pomysłem – otwarta formuła, dzikie tłumy i trzy dancefloory z różną muzyką. Coś dla szukających bardziej komercyjnych wrażeń, jak i odrobiny undergroundu. Latem już tylko dwa kroki stad nad Wisłę, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *