Search for content, post, videos
Anna Król w Big Book Cafe

Anna Król – organizatorka Big Book Festival [ROZMOWA]

Na Mokotowie prowadzi z Pauliną Wilk kawiarnio-księgarnię i niezależne centrum literackie Big Book Café. Współtworzy Big Book Festival, którego tegoroczna edycja „Ekspedycja” rozpoczyna się 22 czerwca, fundację „Kultura nie boli” i oficynę wydawniczą Wilk&Król. Oprócz tego reżyseruje spektakle teatralne, pisze książki („Spotkać Iwaszkiewicza. Nie-biografia”, „Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie”) i artykuły. Jest wegetarianką, chce dobrze karmić swoich gości, dlatego sama układa menu Big Book Café. Przyjaźni się ze swoim psem – suczką Miszą.

Jak godzisz ze sobą tyle aktywności?
– Jedna wynika z drugiej, jakoś się zazębiają. Poza tym taką mam konstrukcję – jestem wizjonerką, uwielbiam wymyślać i jestem odważna, lubię wyzwania. Nie stawiam sobie granic. Podejmuję ryzyko, ale też odpowiedzialność za to, co się z tym moim pomysłem stanie.

Mokotów wybrałyście z Pauliną na swoją bazę świadomie?
– Tak, jestem stąd, mieszkam na Mokotowie, tu powstała nasza fundacja. Założenie było takie, żeby coś tu się działo za naszą sprawą.

Trudno znaleźć spore miejsce i przekonać dzielnicę, żeby udostępniła je na zasadach niekomercyjnych. Nam się udało. Ostatnio prawie codziennie mamy tu jakieś wydarzenie, spotkanie, czytanie. Przychodzą sąsiedzi, przynoszą nam kwiaty doniczkowe, książki. Pomysł lokalnej świetlicy bardzo się sprawdził.

Sama lubię takie miejsca w swojej okolicy, do których przychodzę i ludzie mnie znają, wiedzą co kupuję, jaką kawę piję.

Jak narodził się Big Book Festival?
– W 2010 roku w Warszawie prawie nic się nie działo, jeśli chodzi o literaturę. A ja myślałam o festiwalu jeszcze zanim powstała fundacja. Trudno sobie wyobrazić stolicę europejską, która nie ma swojego wydarzenia literackiego. Za naszym udziałem to się zmieniło.

W ubiegłym roku po raz pierwszy poczułam, że jest nam z Big Book Festival łatwiej, że możemy złapać oddech i zrobić tę imprezę z większym rozmachem. Że nie musimy już udowadniać, że to jest wartościowy festiwal.

Dziś jest konkurencja – Targi Książki mają też własne wydarzenia, przed wami Empik organizuje festiwal Apostrof. Jest trudniej?
– Trochę tak, bo nasz budżet wciąż jest niewspółmierny do wymienionych przez ciebie wydarzeń. Otoczenie konkurencyjne nie jest łatwe, wszyscy się obserwują i kopiują ciekawe pomysły.

My idziemy konsekwentnie własną drogą. Nie ścigamy się na liczbę gwiazd sprowadzonych z zagranicy. Stawiamy na model autorski. Proponujemy takie sposoby przeżywania literatury, na jakie nikt przed nami się nie decydował. Mamy wiernych fanów – ludzi, którzy doskonale rozumieją co jest, a co nie jest „bigbookowe”. O naszą przyszłość jestem spokojna.

Na czym polega ten wasz styl?
– Tworzymy specyficzną atmosferę, dbamy o szczegóły. Co roku przenosimy festiwal w inne miejsce, dzięki czemu oswajamy też Warszawę. Big Book Festival to nie impreza, to cały świat, w którym na wyciągnięcie ręki są najciekawsi autorzy światowi, można porozmawiać z nimi na trawie, a także posmakować literatury na różne sposoby.

Co roku organizujemy coraz więcej skomplikowanych wydarzeń, a mniej spotkań autorskich. Oprócz spektaklu, który od czterech lat otwiera festiwal, w tym roku mamy instalacje tematyczne, serię reżyserowanych koncertów czytanych, stand up literacki – zdarzenia, które w ciekawy sposób wykorzystują naszą tegoroczną przestrzeń – Warszawiankę. Będzie też piękny plener. Sadzimy tam łąkę.

Warszawianka – ostatnio dużo się mówi o tej przestrzeni. Centrala przygotowała projekt rewitalizacji, zawiozła go na Biennale Architektury w Wenecji.
– To jest bardzo ciekawy zbieg okoliczności. Od czterech lat współpracujemy z Centralą przy naszym festiwalu. A ja z kolei bywam na Warszawiance regularnie, na ścianie wspinaczkowej, która będzie głównym tłem naszych wydarzeń.

Twój spektakl tam się rozegra?
– Częściowo będzie się rozgrywał w ruchu, bo ta przestrzeń ma też swoje zakamarki piwniczne, po których będziemy wędrować. Ale główną scenerią jest Arena Wspinaczkowa.

To już twój czwarty spektakl na otwarcie festiwalu. Jest tu jaka ciągłość?
– Pierwszy był oparty o prozę Pilcha  i mówił o sprawach trudnych – ograniczeniach, traumach, obsesjach. Potem był „Hamlet casting” – rzecz o poszukiwaniu siebie, o stawaniu się sobą. Prawie trzydziestu aktorów zgodziło się zinterpretować dla mnie najsłynniejszy monolog wszechczasów. Powstała z tego zaskakująca opowieść o życiu.

W zeszłym roku zrobiłam „Miłość”, korzystając z tekstów Jeanette Winterson i Jane Austin. Wraz z młodymi aktorami – Magdą Koleśnik i Michałem Meyerem, którzy prywatnie są parą sprawdzaliśmy które granice intymności można przekroczyć w publicznym mówieniu o własnych uczuciach.

Jest w tych spektaklach coś z twoich osobistych doświadczeń?
– Jasne, to zawsze jest punktem wyjścia. W tym roku chcę opowiedzieć o kobiecości. Ale nie jest to rzecz wyłącznie o feminizmie. Nie dlatego, że to nie jest ważne. Ale od początku wiedziałam, że byłoby dużym uproszczeniem, gdyby „Mam na imię kobieta” był tylko manifestem o tym, jak nam jest źle. Znacznie ciekawsze jest poszukiwanie (także w sobie) odpowiedzi na pytanie o kobiecość: jaką ja jestem kobietą, jaką się czuję, jaką nigdy nie będę.

W projekcie biorą udział cztery aktorki: Justyna Wasilewska, Julia Wyszyńska, Aleksandra Justa i Gabriela Muskała, choreografię opracowała Marta Ziółek. Każda z nich dokłada do tego spektaklu coś z siebie.

To między innymi opowieść o kobiecości poprzez sport, który uwielbiam, ale który też we współczesnej kulturze masowej bywa opresyjny. To opowieść o wolności, o uwalnianiu się od pewnych presji i obciążeń, co jest dziś trudne, może nawet niemożliwe. W sumie jest to dość gorzka historia.

Posługując się słowami pisarek, aktywistek i gwiazd zachęcam do przyjrzenia się własnym lękom, ograniczeniom i kobiecej sile.

Rozmawiała: Agnieszka Kowalska
Zdjęcia: Aga Bilska

BIG BOOK FESTIVAL – 22-24 czerwca, www.bigbookfestival.pl
Spektakl otwarcia „Mam na imię kobieta” w Arenie Wspinaczkowej na Warszawiance w piątek, 22 czerwca, o godz. 21. Bilety: 15 zł.

Anna Król w Big Book Cafe
Anna Król w Big Book Cafe
Anna Król w Big Book Cafe
Anna Król w Big Book Cafe
Big Book Festiwal
Anna Król w Big Book Cafe

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *